29 stycznia 2012 godz. 22:52    Brak komentarzy

„Oto jestem” – Stadion Narodowy otwarty

Dziś niedziela, następne weekendu zapowiadają się bardzo pracowicie więc postanowiłem skorzystać z ostatniego dnia relaksu i go wykorzystać tylko na to.

Nie do końca to się udało, bo kończyłem w między czasie projekt swojego serwisu internetowego, ale znalazłem czas na basen. Miał być basen, skończyło się jak zwykle na saunie, ale to wszystko przez Panią na recepcji bo powiedziała mi że jest 5 osób na basenie (więc już sporo) a były tylko 3 :(

Później była wycieczka na Stadion Narodowy, jakiegoś ogromnego wrażenia na mnie nie zrobił, zastanawia mnie tylko to, kto zaakceptował rozwiązanie, że nie można zamykać i otwierać dachu w temperaturze ujemnej, co za mało zorientowany człowiek się zgodził, chyba wiadomo że Polska nie jest krajem tylko ciepła.

Jednak atrakcją przed stadionem był psiak z lekko podpitym gościem, którego nie wpuścili na stadion. Psiak miał ubranko a co najciekawsze także buciki.

Później był obiad, hmm może trochę nawet niezdrowy, ale miałem kupon z zakupów grupowych więc był kebab.

Planowałem także łyżwy, ale jak już wróciłem do domu to stwierdziłem, że jest za zimno i dziś sobie je daruje.

Idę spać… bo jest już późno a jutro trzeba do pracy.

Czytaj dalej »

25 stycznia 2012 godz. 23:54    Brak komentarzy

Grzaniec, łyżwy, gorąca czekolada

Randka się udała, było nawet dużo fajniej niż mógłbym się spodziewać. Najpierw czekałem na nią na stacji, bo się spóźniło, no ale cóż takie są kobiety. Poszliśmy do knajpki na grzańca, ona skusiła się jeszcze na makaron, jakoś nie miałem ochoty więc nie jadłem. Rozmowa była bardzo sympatyczna i wcale, przynajmniej z mojego punktu widzenia nie była „sztywna”

Czytaj dalej »

25 stycznia 2012 godz. 18:32    Brak komentarzy

Miały być łyżwy będzie grzaniec

Dziś miały być łyżwy z G. Umawiamy się od weekendu, a to ona w poniedziałek miała inną randkę, a to ja miałem randkę, ale w końcu dziś się umówiliśmy. Tylko, że zamiast łyżew i lodowiska będzie…. grzaniec, hmm może nie tylko jeden… zobaczmy.

Jest, przynajmniej na fotkach śliczna, zobaczymy jaka okaże się rzeczywistość.

Lece pod prysznic bo za chwilę muszę wychodzić.

Czytaj dalej »

22 stycznia 2012 godz. 21:50    Brak komentarzy

Randka w mrozie i deszczu

Właśnie wróciłem z kolejnej randki. I nasuwa się mi pytanie czy w ogóle jest sens dalej randkować czy może warto zrobić sobie jakąś przerwę. Tym razem dziewczyna jest śliczna, wręcz urocza, do tego bardzo miła. Ale nie wiem czemu mam wrażenie jakbym ja wydawał się jej nudny.

Czytaj dalej »

22 stycznia 2012 godz. 13:37    Brak komentarzy

Niedzielny spacer po starówce

Wczorajszy dzień minął po prostu można powiedzieć koszmarnie, zamiast zrobić coś konkretnego to przebimbałem cały dzień. Pomijam to, że posprzątałem troszkę mieszkanko. Jednak wieczorem miałem już dość siedzenia w domu i nic mi się nie chciało, brakowało mi możliwości wyjścia i świeżego powietrza.

Jednak widok zza okna na padający wieczorem śnieg wynagrodził to wszystko. Pomijając fakt, że było naprawdę jasno i ciężko było zasnąć, ale źle nie jest. Jestem wyspany, wstałem w końcu o 10.30.

A jak plany na dziś.

Dziś kolejna z kilku zaplanowanych wcześniej randek. Miałem niestety kłopot, bo z jedną się już umówiłem wcześniej na dziś, natomiast druga, jako, że nie mogła wczoraj to chciała pójść ze mną właśnie dziś na łyżwy i co tutaj zrobić?

Chyba wybrałem tą gorszą wersję, no cóż jak każdy facet boję się pięknych kobiet i tego, że nie miałbym u nich szans, więc nie wybrałem tej z którą miałem iść na łyżwy (dużo ładniejsza) a tą drugą, która też mi się podoba jednak wydaje mi się, że mam u niej większe szanse.

Ale wszystko się okaże już niedługa randka więc wieczorem będzie wszystko jasne.

18 stycznia 2012 godz. 22:56    Brak komentarzy

Urocza, piękna – udana randka

Chyba jakiś czas nie wrzucałem wpisów na bloga, jednak chyba najwyższa pora to zmienić. Można powiedzieć, że w ostatnich dniach nic ciekawego się nie działo. Dni mijały jak każdy inny- praca, rekreacja (basen, siłownia), domek. A w domku jakaś kolacyjka, ostatnio mam straszą ochotę na śledzie, a do tego zimne piwko.

Czytaj dalej »

Strony:12345»